|
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", wspólnoty mieszkaniowej się nie zakłada. Powstaje ona z mocy prawa. Wystarczy, że dotychczasowy właściciel budynku (prywatna osoba, deweloper, gmina, wojsko) sprzeda komuś choćby jeden lokal.
Nie ma przy tym znaczenia, czyjest to lokal mieszkalny, czy użytkowy. Wystarczy akt notarialny i wpis do księgi wieczystej. Zasady, najakich działa wspólnota, określa ustawa o własności lokali. Każdy właściciel ma swój udział w budynku, a precyzyjniej - w tzw. nieruchomości wspólnej (klatkach, strychach, suszarniach, instalacjach itp.). Udział równa się stosunkowi powierzchni lokalu do łącznej powierzchni lokali w nieruchomości wspólnej. Członkowie wspólnoty powinni się spotykać przynajmniej raz do roku. Zebranie właścicieli zwołuje zarząd wspólnoty, który co najmniej tydzień przed zebraniem musi na piśmie powiadomić wszystkich właścicieli o d niu, godzinie, miejscu i porządku obrad. Decyzje (uchwały) właścicieli zapadają tzw. absolutną większością. Aby uchwała była podjęta, musi głosować za nią ponad 50 proc. ogółu, a nie tylko większość uczestników zebrania. Zebranie nie jest zresztą konieczne do podjęcia uchwały. Zarząd może - a na żądanie 10 proc. właścicieli musi - przeprowadzić głosowanie także w trybie indywidualnego zbierania głosów. Typowa jest sytuacja, kiedy część głosów "za" uzyskuje się na zebraniu, a resztę - aż do momentu przekroczenia 50 proc. ogółu - zbiera zarząd indywidualnie.
źródło: Gazeta Wyborcza (Dom); autor: PM |