topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Kongres Facility Management
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl

Polecamy

Twoja ankieta w 3 krokach

Bankowcy chcą pracować dla Lehmana

Jak donosi "Dziennik", praca w banku, który w ubiegłym roku ogłosił upadłość, jest dziś jedną z najlepszych ofert na Wall Street. Wszystko dlatego, że Lehman, choć po sprzedaży wielu swoich interesów bankom Barclays i Nomura, jest dziś cieniem dawnej potęgi, to wciąż zachował szerokie spektrum aktywów.

 

Ma około 7 mld dol. w gotówce i ponad 1,4 tys. prywatnych inwestycji wartych 12,3 mld dol. Do tego dochodzi jeszcze około 500 tys. kontraktów pochodnych zawartych z 4 tys. partnerów transakcyjnych, wartych około 24 mld dol. "Jesteśmy zalewani podaniami o pracę. Życiorysy przysyłają nawet ludzie związani z tak słynnymi markami jak Bank of America, Citigroup i Morgan Stanley" - mówi Bryan Marsal, ekspert od restrukturyzacji, który jest obecnie prezesem Lehmana. Zadanie posprzątania po bałaganiew Lehmanie przypadło nowojorskiej firmie restrukturyzacyjnej Alvarez & Marsal, której Marsal jest współzałożycielem. Nad sprawą pracuje 150 pełnoetatowych pracowników. Mają przede wszystkim sprzedać pozostałe aktywa Lehmana i pozwolić odzyskać kredytodawcom, którym Lehman Brothers jest winny ponad 150 mld dolarów, tyle pieniędzy, ile to możliwe. Za kulisami kryje się Richard Fuld, były prezes firmy, którego powszechnie obwiniano za upadek Lehmana w połowie września. Choć Fuld od 1 stycznia nie pobiera pensji i zwrócił służbowego czarnego mercedesa, Lehman zgodził się mu zostawić biuro w budynku firmy.

 

Rozmontowywanie Lehmana to kosztowny proces. Koszty z tym związane wynoszą około 30 mln dol. miesięcznie, nie licząc wynagrodzenia dla prawników i doradców pracujących przy sprawie. "Pracownicy otrzymują pensję i niewielką premię znaną jako "pocałunek" - mówi Marsal. Ma ich ona skłonić do pozostania w miejscu, którego perspektywa istnienia jest ograniczona. W nowej, postawionej nieco na głowie rzeczywistości Lehmana trwa karuzela stanowisk. Znalazł się na niej miedzy innymi Henry Klein, który pracował w banku przez 9 lat i nadzorował portfel inwestycyjny w Indiach z nowojorskiego biura firmy. Kiedy Lehman upadł, Klein został przetransferowany do Barclays, ale jak mówi, nie miał tam zbyt wiele do roboty. Dziś jest z powrotem i nadzoruje dokładnie te same aktywa, którymi wcześniej zarządzał w Lehmanie. W ubiegłym miesiącu Alvarez & Marsal zdecydował się zatrzymać 49-proc. udział w firmie zarządzającej Neuberger Investment Management, sprzedając bilans zarządowi Neubergera. Podobnie postąpiono z Lehman Brothers Merchant Bank, sztandarową firmą private equity banku.

 

źródło: Dziennik (The Wall Street Journal), autor: Peter Lattman

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates