|
Sprawdził się jeden z najgorszych scenariuszy - na dachach tygodniami zalegał topniejący i zamarzający na przemian śnieg, a mróz obnażał wszystkie niedociągnięcia w budynku i na drogach wokół niego - ubolewa Facility Manager.
Sprawdziły się też prognozy Bogdana Jaksika z Dalkia Energy & Technical Services, który na początku roku zapowiadał, że zima może jeszcze wrócić. I pod koniec lutego faktycznie wróciła.
- Obecna aura charakteryzuje się częstymi anomaliami pogodowymi w postaci obfitych opadów śnieżnych, długofalowych mrozów, przez co przyczynia się do wzrostu kosztów - wskazuje Elżbieta Brzostek, właścicielka firmy DOM Serwis, licencjonowany zarządca.
- Tegoroczna zima obfitowała w wyjątkowo intensywne i długotrwałe opady śniegu. Szczególnie na przełomie stycznia i lutego, kiedy śnieg padał bez przerwy dzień i noc. W związku z tym służby porządkowe nie nadążały go odgarniać, co działało irytująco na użytkowników. Taki stan był widoczny nie tylko na osiedlach, ale i na wszystkich drogach. Zaspy śniegu zalegały na chodnikach, jezdniach i parkingach. Były one kłopotem nie tylko dla kierowców, ale przede wszystkim dla zarządców. Do obowiązku właściciela budynku należy odśnieżanie wyjść z budynku i chodników wzdłuż nieruchomości - wyjaśnia rozmówczyni Facility Managera.
Źródło: Facility Manager, Autor: Marek Kozłowicz |