|
Komisję Majątkową powołały w 1991 r. rząd i Episkopat. Zasiada w niej 12 osób - po połowie z Episkopatu i rządu. Ma rozwiązywać spory wokół nieruchomości zabranych Kościołowi z naruszeniem prawa, jednak bezprawnie sięga po działki wybrane przez pełnomocników instytucji kościelnych.
Posiedzenia komisji są niejawne, a od jej decyzji nie ma odwołania! Na Komisji skorzystała m.in. katolicka organizacja Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta, która pod szyldem dobroczynności pławi się w luksusach. Katolicka organizacja otrzymała działkę wycenioną na niewiele ponad 3 miliony złotych, natomiast wartą w rzeczywistości 15 razy więcej, czyli soczyste 45 milionów złotych. Towarzystwo szybko działkę sprzedało i zarobiło na niej krocie - podobnie zresztą jak wiele innych podmiotów związanych z katolickim Kościołem, które otrzymują olbrzymie połacia gruntów rzekomo w ramach "rekompensaty za krzywdy wyrządzone przez komunę". W przypadku Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta chodzi o 157 ha gruntów rolnych na Świerklańcu. Pola, sady, jezioro oraz las przez ponad 50 lat należały do skarbu państwa, jednak Komisja pstryknęła palcem i grunty przysposobiła. "Nikt nas nie zapytał, ile ta ziemia jest warta" - mówi Michał Lesik, zastępca wójta Świerklańca. Władze gminy uznały przyjętą przez Komisję Majątkową wycenę za skandaliczną i poprosiły o przesłanie operatu szacunkowego. "W 10-stronicowym elaboracie wyjaśniono nam, że nie jesteśmy stroną sprawy i nic nie dostaniemy" - relacjonuje Lesik. Sprawą świerklanieckiej działki od paru tygodni interesuje się prokuratura w Gliwicach oraz - na jej zlecenie - Centralne Biuro Antykorupcyjne. "Wszczęliśmy z urzędu postępowanie pod kątem poświadczenia nieprawdy w operacie szacunkowym określającym wartość przekazanych gruntów" - mówi prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Wiosną władze Świerklańca postanowiły odkupić grunty od towarzystwa, żeby zachować ich rekreacyjny charakter. Jednak grunty zostały już sprzedane. Nabywcą jest najprawdopodobniej Tomasz Domogała, syn pochodzącego z Katowic Jacka Domogały, jednego z najbogatszych Polaków. W sierpniu komisja majątkowa przyznała grunty warszawskiej Białołęki Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety Prowincji Poznańskiej. Wyceny gruntu w Białołęce dokonali eksperci wynajęci przez elżbietanki. Według nich cena gruntu to 30 mln zł. A według radnych dzielnicy-240 mln złotych! "To ostatnie grunty, na których moglibyśmy budować infrastrukturę społeczną dla mieszkańców. Strata tych działek oznaczałaby dla dzielnicy ograniczenie możliwości inwestowania. Nie stać nas na kupno innych terenów" - mówi o kolejnych działkach, po które wyciąga ręce katolicki Kościół rzeczniczka dzielnicy Białołęka Bernadeta Włoch-Nagórny. Oddawania ziemi Kościołowi katolickiemu bez konsultacji z władzami gminy ma już dość Kraków. Władze miasta chcą, by o ustawie, na mocy której działa Komisja Majątkowa, wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny.
źródło: Gazeta Wyborcza; Autor: Marcin Pietraszewski |