topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Kongres Facility Management
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl
Dom Partii - TANIO SPRZEDAM!

"Gazeta Wyborcza" donosi, iż skarb państwa chce sprzedać dawną siedzibę KCPZPR, a także nowy budynek giełdy znajdujący się obok tego obiektu. Nazywany "Domem Partii" ogromny gmach przy rondzie de Gaulle'a powstał w 1952 roku i obok Pałacu Kultury przez cały okres PRL był symbolem komunistycznej władzy.

 

Sześć miesięcy po rozwiązaniu PZPR rząd Tadeusza Mazowieckiego przekazał budynek we władanie skarbu państwa. Gmach dawnego KC ma 27 tys. m. kw. powierzchni użytkowej i 18 tys. m. kw. powierzchni biurowej. Stoi na działce o powierzchni 1,3 ha. Powierzchnia użytkowa Centrum Giełdowego to z kolei 36 tys. m. kw. (powierzchnia biurowa - 19,4 tys.). Właścicielem dawnego Domu Partii oraz 60 proc. Centrum Giełdowego jest państwowa spółka o nazwie Centrum Bankowo-Finansowe "Nowy Świat". "Nowy Świat" zostanie sprywatyzowany. Jego akcje przejmie Agencja Rozwoju Przemysłu. Wycenę wartości grupy kapitałowej, na którą składa się CBF i należąca do niego część Centrum Giełdowego, Agencja Rozwoju Przemysłu zleciła spółce BAA Polska.

 

Nieruchomości o powierzchni 47 tys. m. kw. stojące na prawie dwóch hektarach gruntu w najdroższym miejscu stolicy wyceniono na kwotę od 260 mln złotych (wycena majątkowa) do 158,4 mln złotych (wycena ostateczna). Oznacza to, że 1 m. kw. ma wartość 4-6 tys. złotych. "To absurd. Budowa samego Centrum Giełdowego kosztowała 55 mln dol. (dziś ok. 160 mln złotych). Na dodatek CBF ma w kasie 20 mln złotych, a rocznie przynosi 7 mln zysku" - wylicza informator "Gazety Wyborczej" z CBF. Za 6 tys. za m. kw. w Warszawie nie da się kupić nawet niewykończonego mieszkania w peryferyjnej Białołęce. Tomasz Puch z firmy Jones Lang LaSalle mówi, że ciężko ustalić prawdziwą wartość Domu Partii. W okresie boomu 1 m. kw. działki w centrum Warszawy dochodził jednak do 14 tys. złotych, a za metr biura płaciło się po 20 tys. "Wycena wykonana przez firmę BAA Polska jest w trakcie odbioru przez Agencję.

 

BAA dokonało wyceny spółek, bazując na pracach wielu rzeczoznawców. Przy wycenie uwzględnione zostały aktualne operaty szacunkowe" - napisała w e-mailu przesłanym do redakcji "Gazety Wyborczej" Roma Sarzyńska, rzeczniczka ARP. Pytania o kwotę wzbudziły zamieszanie w ARP, która zarządziła jej weryfikację. Kwotę wyceny i plany prywatyzacji obu budynków krytykuje Fundacja Uniwersytetu Warszawskiego. "Jesteśmy zaniepokojeni. Moje wątpliwości budzi już to, że wycena została dokonana na zlecenie tego, kto ma uzyskać akcje CBF, tj. Agencji Rozwoju Przemysłu, a nie na zlecenie tego, kto je zbywa, czyli Ministerstwa Skarbu. Wątpliwości może także budzić kwota; sam grunt pod CBF wydaje się więcej wart, a spółka nie jest obciążona żadnymi długami. Nie rozumiem też, dlaczego ministerstwo chce zbyć CBF. Spółka zarabia na siebie i powinna zarobić co najmniej na modernizację swojego gmachu. Boję się, że gmachy staną się zabezpieczeniem pod kredyty" - mówi szef Fundacji prof. Hubert Izdebski. Minister skarbu Aleksander Grad uważa, że nieruchomość spełniła już swoją funkcję, finansując rozbudowę UW.

źródło: Gazeta Wyborcza, autor: Wojciech Czuchnowski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates