|
Jak ma gmina administrować wspólnotą mieszkaniową |
|
W wielu miastach zakłady czy jednostki budżetowe zarządzają wspólnotami mieszkaniowymi na zasadach zbliżonych do komercyjnych. Może się to okazać nielegalne - ostrzega Rzeczpospolita.
W konsekwencji gminy ryzykują, że ich umowy o administrowaniu tzw. nieruchomością wspólną oraz należności z nich wynikające mogą być skutecznie kwestionowane. To wnioski z niedawnej sprawy przed Sądem Najwyższym. Gazeta pisze, że tak się zdarzyło we wspólnocie mieszkaniowej przy ul. Gołębiej w Łodzi, gdzie na kilka lat administrowanie nieruchomością wspólną powierzono Zarządowi Gospodarki Mieszkaniowej miasta na mocy umowy poprzedzonej odpowiednią uchwałą wspólnoty. Kiedy po zmianie zarządu wspólnoty i powierzeniu administracji prywatnej w firmie nastąpiły rozliczenia, okazało się, że umowa z miastem jest kwestionowana. Nieco wcześniej wspólnota wystąpiła z pozwem o zapłatę 17,6 tys. zł zaległych opłat od miasta (jako wciąż właściciela prawie 50 proc. lokali), z kolei ZGM (miasto) zgłosił do potrącenia taką kwotę z tytułu nieuregulowanych przez wspólnotę faktur za jego usługi (administrowanie). Nowy zarząd wspólnoty podnosił, że umowa z ZGM była nieważna (a jego wierzytelność nie ma podstaw), naruszono bowiem ograniczenie z art. 7 ustawy o gospodarce komunalnej. Stanowi on, że działalność gminy wykraczająca poza zadania o charakterze użyteczności publicznej nie może być prowadzona w formie zakładu budżetowego (ale np. przez spółkę handlową z udziałem gminy).
Źródło: Rzeczpospolita Autor: Marek Domagalski |