topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl

Polecamy

Twoja ankieta w 3 krokach

Jak przejąć mieszkanie po zmarłym lokatorze

Wnuk lub inna osoba z rodziny melduje się w mieszkaniu komunalnym babci lub dziadka. Myśli, że dzięki temu po ich śmierci gmina przyzna im lokal. To częsta praktyka. Często jednak spotyka takiego wnuka lub innego członka rodziny rozczarowanie.

 

Kwestie te reguluje kodeks cywilny, a konkretnie art 691. Przewiduje on możliwość wstąpienia w stosunek najmu po zmarłym najemcy. Prawo do tego mają: wdowa lub wdowiec (niebędący współnajemcami), dzieci i ich współmałżonkowie, konkubent (konkubina) oraz inne osoby, wobec których najemca ma obowiązek świadczeń alimentacyjnych.

 

Przepis stawia jeszcze jeden warunek: stałe zamieszkiwanie z najemcą aż do jego śmierci. Przy czym wspomniany przepis nie mówi dokładnie, co należy rozumieć pod pojęciem "stałego zamieszkiwania". Utarło się więc, że wystarczy się zameldować, a mieszkać spokojnie można gdzie indziej. Tymczasem czasy, kiedy w ślad z a meldunkiem szło prawo do lokalu, dawno już minęły. Gmina sprawdza bowiem, czy dana osoba faktycznie prowadziła wspólne gospodarstwo domowe z najemcą przed jego śmiercią, a więc miała tam swoje rzeczy, nocowała etc.

 

W tym celu przeprowadza wywiad środowiskowy, np. pyta sąsiadów zmarłego. Przez długi czas wszyscy wnukowie mieli prawo wstępować po dziadkach w stosunek najmu. Przeszło sześć lat temu zmieniło się prawo. Obecnie prawo do tego mają tylko ci, których dziadkowie utrzymywali przed śmiercią. Inni wnukowie mogą się jedynie zwrócić do gminy o zawarcie nowej umowy najmu.

 

Źródło: RZECZPOSPOLITA; autor: Renata Krupa-Dąbrowska

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates