|
Dziennik Gazeta Prawna zwraca uwagę, że w domach spółdzielczych wspólnoty mieszkaniowe nie powstają z mocy prawa w typowy, zapisany w ustawie o własności lokali sposób, z chwilą sprzedania pierwszego mieszkania lub biura.
Pojawiają się wtedy, kiedy ostatni lokal zmieni właściciela. Wspólnota w spółdzielni lub ze spółdzielni może powstać na dwa szczególne sposoby. W wypadku pierwszej metody pojawia się zawsze, bez jakiejkolwiek umowy czy czyjejś woli, w chwili przejścia na własność innej osoby niż spółdzielnia ostatniego lokalu w budynku lub budynkach położonych w obrębie jednej nieruchomości pierwotnie spółdzielczej. Właścicielami muszą wówczas zostać wszyscy - zarówno ci, którzy wcześniej dysponowali spółdzielczymi własnościowymi, jak i lokatorskimi prawami do lokalu. I to bez względu na to, czy byli członkami spółdzielni, czy nie. Chodzi przy tym i o mieszkania, i o lokale użytkowe.
Drugi sposób powstawania wspólnot mieszkaniowych w spółdzielni wynika z działania osób, które wykupiły lokale spółdzielcze. Muszą one jednak mieć większość udziałów w nieruchomości wspólnej. Jeśli więc w budynku czy kilku budynkach pojawi się taka masa krytyczna, to owej większości wolno podjąć uchwałę dotycząca, ich praw i obowiązków, które staną się takie, jak we wszystkich wspólnotach mieszkaniowych. Uchwała może jednocześnie mówić o sposobie zarządzania nieruchomością wspólną, również właściwym dla wspólnot, a nie dla spółdzielni. Prawo do podjęcia uchwały o sposobie zarządu nieruchomością wspólną oznacza, że spółdzielnia nie będzie musiała w nowo powstałej wspólnocie sprawować tzw. zarządu powierzonego.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna Autor: Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk |