topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Kongres Facility Management
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl

Polecamy

Twoja ankieta w 3 krokach

Jak uniknąć dramatu eksmisji?

Pozbywanie się niechcianych lokatorów takimi metodami, jak odcinanie prądu i gazu, czy odłączanie ogrzewania, może być problemem coraz większej liczby rodzin. Nieciekawy los spotyka przede wszystkim dozorców, którzy do tej pory - nawet przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat - mieszkali w lokalach spółdzielczych, gdzie umowę najmu otrzymali w ramach umowy o pracę.

 

Otóż wiele spółdzielni mieszkaniowych zamieniło dozorcę na firmę zarządzającą nieruchomością. Spółdzielni zmalały koszty i... odzyskała mieszkanie. "Miałam wyroki eksmisyjne wobec dozorców, którzy pracowali przez 15 lat. Nikt nie miał do nich nigdy żadnych zastrzeżeń, a oni regularnie opłacali czynsz. Nigdy nie sądzili, że coś takiego może ich spotkać" - opowiada Iwona Karpiuk-Suchecka, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Odzyskanie przez dawnego właściciela nieruchomości często pociąga za sobą podniesienie czynszu. Mechanizm jest prosty - do tej pory miasto dopłacało lokatorom do czynszu (np. w Warszawie przez wiele lat dopłaty wynosiły aż 50 proc. stawki), a teraz - kiedy kamienica ma nowego właściciela - tych dopłat już nie będzie. Wiele osób, zwłaszcza w starszym wieku, nie stać na płacenie stawek wolnorynkowych, zalegają więc z czynszem i w końcu otrzymują wypowiedzenie umowy najmu. Jeżeli dalej pozostają w mieszkaniu, właściciel kieruje sprawę do sądu - tym razem o eksmisję.

 

W przeciągu 15 lat orzeczono i wykonano eksmisje na bruk wobec około dziesięciu tysięcy rodzin. Dopiero w 2005 roku ustawodawca wprowadził zakaz eksmisji donikąd. "Należy wyrazić ubolewania, że zmiany tych przepisów nastąpiły tak późno. Trzeba było dopiero kilkunastu samobójstw, podpaleń, żeby zwrócono uwagę, że ludzie eksmitowani też mają prawo do życia" - mówi Iwona Karpiuk-Suchecka. Obecnie wykonanie wyroku eksmisyjnego jest możliwe tylko wówczas, gdy komornik ma dokąd eksmitowanego przeprowadzić. Sąd, wydając taki wyrok, orzeka, czy eksmitowanemu należy się lokal socjalny, czy jedynie pomieszczenie tymczasowe. Tomasz Krettek z Biura Polityki Lokalowej Warszawy przedstawia, jak miasto zamierza rozwiązać problem braku mieszkań w stolicy: "wybudujemy nowe lokale o dobrym standardzie i przeprowadzimy do nich osoby, które obecnie mieszkają w złych warunkach, ale regularnie płacą czynsz. Opuszczone przez nich mieszkania będą służyły jako lokale socjalne i tymczasowe". "Jeżeli lokator nie jest w stanie płacić czynszu, a zajmuje lokal o niskim standardzie - gmina może zmienić status tego mieszkania na status lokalu socjalnego (w tym przypadku gmina znacznie obniża czynsz - np. w Warszawie czynsz za lokal socjalny wynosi 63 grosze za metr kwadratowy). Ubogim lokatorom gmina może też przyznać dodatek mieszkaniowy. Dobrze jest więc znać prawa, które mogą zapobiec eksmisji (...)Wyprowadzanie niechcianego lokatora na własną rękę jest łamaniem prawa. Może to zrobić tylko komornik, i to mając w ręku prawomocne orzeczenie sądu. Komornik musi mieć też dokąd eksmitowanego przeprowadzić" - wyjaśnia Milena Wiśniowolska, gospodarz programu "Dach nad głową".

 

źródło: Dziennik (Nieruchomości)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates