|
"Jednym z poważniejszych problemów wpływających na przewlekłość przygotowania inwestycji do realizacji są podatne na interpretację przepisy dotyczące możliwości występowania jako strona w postępowaniu administracyjnym. Dotyczy to zarówno etapu uzyskiwania decyzji o warunkach zabudowy, jak i decyzji o pozwoleniu na budowę (...)
Regulacja jest na tyle szeroka, że udział w postępowaniach zgłasza wiele podmiotów niemających interesu prawnego, a jedynie interes faktyczny, natomiast weryfikacja przez organy administracji wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu ma poważny wpływ na przedłużenie postępowania (...) W kontekście zagadnienia stron uprawnionych do wzięcia udziału w formalnej części procesu inwestycyjnego warto zwrócić uwagę na obowiązek uzyskania dla pewnych rodzajów inwestycji tzw. decyzji środowiskowej. Zgodnie z nową regulacją, która weszła w życie w listopadzie ubiegłego roku, w postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowej ma prawo wziąć udział każdy obywatel, jak również - na każdym stadium postępowania - organizacja społeczna, która uzasadni swój udział w procedurze swoimi celami statutowymi (...) Niewątpliwie utrudnienia procesu inwestycyjnego związane są często z tworzeniem się równolegle do obowiązujących przepisów tzw. praktyki urzędowej. Komplikacje w procesie inwestycyjnym są wielokrotnie konsekwencją braku egzekwowania przepisów prawa przez niektóre organy (...) Chyba najbardziej pożądaną przez uczestników procesu budowlanego zmianą jest zastąpienie decyzji pozwolenia na użytkowanie zgłoszeniem odpowiedniemu organowi. Obecna praktyka jest taka, że termin 21 dni na wydanie decyzji, zakreślonych przez ustawodawcę, nie jest przestrzegany. Niekiedy inwestorzy czekają z zakończonym budynkiem i po kilka miesięcy, zanim zostanie dokonana obowiązkowa kontrola, poprzedzająca wydanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Sytuacja dla prowadzenia inwestycji budowalnych ulega stopniowej poprawie, choćby w związku z wprowadzeniem tzw. odrolnienia gruntów miejskich czy proponowanymi zmianami w zakresie zniesienia pozwolenia na budowę (...) Mimo że użytki rolne położone w granicach administracyjnych miast nie będą wymagały uzyskania decyzji o wyłączeniu z produkcji rolniczej, jeśli miałyby zostać wykorzystane np. na cele budowlane, to w dalszym ciągu pozostaje problem ich przeznaczenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego" - napisał na łamach "Gazety Prawnej" Tomasz Kurek, adwokat, radca prawny, partner kierujący Departamentem Nieruchomości i Budownictwa kancelarii CMS Cameron McKenna.
źródło: Gazeta Prawna (Tygodnik Prawa Administracyjnego), autor: AJ |