topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl

Polecamy

Twoja ankieta w 3 krokach

Kasa dla wybranych

Pierwsza połowa roku rynku deweloperskiego będzie spokojna, a dalsze ożywienie uzależnione jest od powrotu rynków kapitałowych do stanu normalności.

 

Obecnie jesteśmy świadkami znacznie większego partycypowania przez dewelopera w kosztach inwestycji, wynoszącej nawet do 50 proc. W przypadku zakupów inwestycyjnych, marże już dzisiaj kształtują się na poziomie od 200 punktów bazowych wzwyż, podczas gdy w przypadku projektów budowlanych wchodzą w grę marże wyższe o 400 punktów bazowych. Polska i Czechy to jednak dwa kraje, które - zdaniem "Eurobuild Poland" - posiadają duży potencjał i perspektywy wzrostu gospodarczego. "Najbardziej niepokoi nas Rumunia - w rzeczywistości wszystkie linie kredytowe dla nowych projektów związanych z nieruchomościami zostały tam zamknięte do odwołania. Jednak jako bank mamy przed sobą dobre perspektywy zysków, ponieważ wzrosły marże. Naszymi kluczowymi rynkami pozostają Polska, Czechy oraz Węgry, lecz unikamy dziś projektów z sektorów logistyki i handlu, utrzymując wysokie zainteresowanie projektami w sektorze biurowym. Powinniśmy zatem przygotować się na trudny czas i czekać na rok 2010 - w jego drugiej połowie odnotujemy, być może, wyższy poziom transakcji, lecz na pewno nie taki jak w najgorętszych latach 2006-2007" - mówi Klaus Gugglberger, członek zarządu Inwestkredit Banku. "Nie uważam, że rynek udzielania kredytów na inwestycje nieruchomościowe drgnie szybko. Na pewno nie stanie się to do chwili, w której gospodarka odbije się od dna (...) Myślę, że musimy przeczekać co najmniej cały 2009 rok. Prawdopodobnie odbicie zaczniemy obserwować dopiero w drugiej polowie 2010 roku. Jednym z ważniejszych powodów takiej sytuacji jest to, że stary, globalny system finansowy runął i trzeba czekać na wyłonienie się nowego (...) Nadchodzący rok nie będzie obfitował w nowe projekty nieruchomościowe, ponieważ banki nie mają pieniędzy na ich finansowanie. Wiąże się to z wyższymi marżami i droższym pieniądzem na rynku międzybankowym, a także z zamknięciem dostępu do rynku międzynarodowego. Może zanotujemy jakieś transakcje na rynku wtórnym, choć też nie będzie ich wiele. Inwestorzy będą skoncentrowani na doprowadzeniu do końca tych projektów, które już mają zapewnione finansowanie" - tłumaczy Piotr Cyburt, prezes zarządu BRE Banku Hipotecznego. "To będzie ciężki rok, ale ja staram się być umiarkowanym optymistą. Nie sądzę, by wszystkie czarne scenariusze się spełniły. Finansowanie będzie dostępne, ale na innych, bardziej konserwatywnych warunkach. Czynnik loan to value zapewne nie przekroczy granicy 70 proc, zobaczymy również wyższe marże - najprawdopodobniej w okolicach 2-2,5 proc. dla kredytów inwestycyjnych. To właśnie w tego typu kontraktach specjalizujemy się i cały czas jesteśmy aktywni w udzielaniu tego typu finansowania" - opowiada Maciej Tuszyński, dyrektor generalny Westdeutsche ImmobilienBank na Polskę.

 

źródło: Eurobuild Poland, autor: Mladen Petrov

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates