|
Kiedy można się bronić przed podwyżką |
|
Jak informuje "Rzeczpospolita", wprowadzone niegodnie z prawem podwyżki czynszu lub innych opłat za mieszkanie można kwestionować. Właściciele mieszkań we wspólnocie wnoszą opłaty za mieszkanie oraz koszty zarządu nieruchomością wspólną. Podwyżki ustalają sami w uchwale. Przegłosowani mogą zakwestionować uchwałę o podwyżce w sądzie.
Lokatorzy płacą czynsz na podstawie ustawy o ochronie praw lokatorów. Ustawa pozwala podnosić czynsz dwa razy w roku i nie częściej niż co sześć miesięcy. Jej przepisy dzielą podwyżki na: wynoszące w skali roku maksymalnie 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu i przekraczające tę wysokość. Wartość odtworzeniowa to iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m.kw. budynku mieszkaniowego. Wskaźniki można znaleźć w dziennikach urzędowych wojewodów oraz na strome internetowej Ministerstwa Infrastruktury (www.mi.gov.pl). Właściciel lub zarządca musi złożyć pisemne wypowiedzenie czynszu co najmniej na trzy miesiące przed planowaną podwyżką. 3 proc. to zwykle 7-8 złotych za 1 m.kw. Ustawa daje prawo do zaskarżania wyłącznie tych podwyżek, po których wprowadzeniu czynsz (opłaty za mieszkanie) w skali roku przekroczy 3 proc. wartości odtworzeniowej. Do podwyżek opłat za lokale spółdzielcze stosuje się dwie ustawy: o spółdzielniach mieszkaniowych (usm) oraz o ochronie praw lokatorów (uol). Właściciele nie są lokatorami w rozumieniu uol. Do nich stosuje się usm. Członkowie spółdzielni mają prawo się domagać kalkulacji każdej podwyżki: mogą najpierw skorzystać z postępowania wewnątrzspółdzielczego, a następnie z drogi sądowej albo też od razu iść do sądu.
źródło: Rzeczpospolita |