|
Jak zauważa na łamach Administratora Ryszard Niedźwiecki, zarządca nieruchomości ostatnio obok zarządcy nieruchomości posiadającego wyższe wykształcenie, podnoszącego na bieżąco swoje kwalifikacje i posiadającego licencję zawodową, zarządzaniem nieruchomościami zaczął zajmować się również administrator niezdefiniowany w żadnej z ustaw do tyczących gospodarowania nieruchomościami.
Określenia "administrator" i zarządca zaczęto używać zamiennie. Szybko zaczęto także zmieniać umowy o zarządzanie na umowy o administrowanie, zawarte z zarządami wspólnot mieszkaniowych. Od tej chwili ta sama osoba nie występuje już jako zarządca nieruchomości, lecz jako administrator. Dzieje się tak m.in. dlatego, że członkowie zarządów i właściciele lokali posiedli wiedzę, że zamiast iść do sądu, mogą napisać skargę na nieuczciwego zarządcę nieruchomości do Ministerstwa Infrastruktury do Komisji
Odpowiedzialności Zawodowej (KOZ-y).
Takiej skargi nie mogą napisać na administratora - skarga jest odrzucana, ponieważ zostaje przedstawiona umowa o administrowanie, a zatrudniona osoba oświadcza, że jest tylko administratorem. W obowiązujących ustawach o gospodarce nieruchomościami i o własności lokali (uwl), dotyczących zarządzania nieruchomościami, nie ma nawet słowa o odpowiedzialności zawodowej administratora - pisze Ryszard Niedźwiecki.
Źródło: Administrator |