|
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 21 lipca 2010 r. uznał, że właściciel mieszkania może w formie służebności gruntowej uzyskać prawo do wyłącznego korzystania z przydomowej zieleni.
Dopuszczalność ustanowienia takiej służebności obciążającej nieruchomość wspólną, w sytuacji gdy udział w niej ma także właściciel lokum, który ma korzystać ze służebności, budziła liczne wątpliwości - pisze dzisiejszy Dziennik Gazeta Prawna.
Wiadomo, że trwałym unormowaniem prawa do korzystania z ogródków przydomowych przylegających do mieszkań na parterze zainteresowani są nie tylko ich właściciele, lecz także wspólnoty, które w ten sposób pozbywają się kłopotu w postaci zakładania i pielęgnacji zieleni wokół domu.
Do takich podmiotów należy wspólnota mieszkaniowa, która w 2008 r. podjęła uchwałę o wyrażeniu zgody na ustanawianie przez zarządcę nieruchomości wspólnej na rzecz nabywców konkretnych lokali służebności parkowania samochodu oraz służebności wyłącznego korzystania z ogródków przydomowych - wyjaśnia dziennik.
Gazeta dodaje, że z powołaniem się na tę uchwałę zarządca nieruchomości, spółka z o.o., zawarł z małżonkami Krystyną i Grzegorzem T., nabywcami lokalu mieszkalnego nr 1, notarialną umowę o ustanowieniu na rzecz jego każdoczesnych właścicieli tego rodzaju służebności obejmującej ogródek znajdujący się pod oknami tego lokalu.
DGP pisze, że warto przypomnieć uchwałę Sądu Najwyższego z 5 lutego 2010 r., w której uznał, że wspólnota nie może udzielić zarządowi pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia o ustanowieniu służebności gruntowej. Umowę ustanawiającą taką służebność zawrzeć mogą tylko członkowie wspólnoty, działający ewentualnie przez ustanowionych przez siebie pełnomocników czy pełnomocnika.
Źródło: Rzeczpospolita, Autor: Izabela Lewandowska |