|
Jak podaje "Rzeczpospolita", kilkanaście miesięcy temu małżeństwo emerytów z Warszawy sprzedało bliźniak o powierzchni 200 metrów kwadratowych z lat 90. za 1,5 mln złotych. Pozwoliło to im na zakup domu na Florydzie za 150 tysięcy dolarów i dwóch apartamentów przeznaczonych na wynajem.
Oczywiście, zostało im jeszcze sporo gotówki. Najwięcej zyskali właśnie ci, którzy podjęli decyzję kilkanaście miesięcy temu, gdy kurs waluty amerykańskiej spadł do rekordowo niskiego poziomu (około 2 złote). Jednym z najbardziej interesujących kierunków inwestycji była Floryda, na którą decydował się co czwarty zagraniczny nabywca nieruchomości w USA. Wynajem mieszkania kupionego za 100 tys. dolarów powinien przynieść około 1000 dolarów miesięcznie. Na każdego z 18,3 mln mieszkańców Florydy przypada ponad czterech turystów. Warto wiedzieć, że osobie mającej dom w USA łatwiej jest uzyskać zezwolenie na pracę. "W połowie ubiegłego roku zebraliśmy 1,5 mln dolarów od polskich inwestorów. Był to wtedy znakomity interes. Ceny nieruchomości w USA spadły do bardzo niskiego poziomu, a złoty był wyjątkowo silny (...) Kiedy cena dolara spadnie do około 3 zł., znów warto będzie wrócić do tego tematu (...) Kupowaliśmy wyłącznie budynki dobrze zlokalizowane, w znakomitym stanie technicznym, niewymagające remontu jeszcze przynajmniej przez 10 lat. Zdecydowaliśmy się na południowo-zachodnią część półwyspu ze względu na piękne plaże i ciepłe i morze (...) Warto skorzystać ze świetnego portalu www.zillow.com, który jest najlepszym źródłem informacji o amerykańskim rynku nieruchomości. Oferuje on nie tylko informacje o nieruchomościach na sprzedaż, ale też analizy dotyczące ich wartości.
Nawet przy dzisiejszej wysokiej cenie dolara można bardzo się zdziwić, jaki dom jest do kupienia w USA za cenę mieszkania w bloku na warszawskim Ursynowie. Drugim krokiem inwestora powinien być kontakt ze specjalistami z branży, którzy znają lokalne realia i pomogą wyszukać korzystne oferty na rynku wtórnym" - mówi Waldemar Wasiluk, prezes Coldwell Banker Commercial. "Przyjazne i stabilne prawo amerykańskie sprzyja kupowaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Formalności są zredukowane do minimum. W tym samym miejscu można kupić dom oraz zlecić zarządzanie nim. Zdecydowanie odradzam samodzielny zakup i zarządzanie lokalem. Ze względu na odległość taka opcja jest zbyt ryzykowna. Duży ruch turystyczny na Florydzie gwarantuje właścicielom nieruchomości możliwość wynajmu, a co za tym idzie, zyski, praktycznie przez cały rok. Amerykański rynek nieruchomości jeszcze boryka się z trudnościami. Dlatego, mimo słabego kursu złotego, ceny mieszkań na Florydzie są wciąż atrakcyjne. Można tam kupić duży, luksusowo wyposażony dom w cenie kilkudziesięciometrowego lokalu w dużym mieście w Polsce" - tłumaczy Jacek Twardowski, dyrektor handlowy Kristensen Group.
źródło: Rzeczpospolita (Moje Pieniądze), autor: Piotr Cegłowski
|