|
Problem prawny z miejscami postojowymi pojawia się w związku z tym, że określenie miejsca postojowego sprowadza się tylko do wyrysowania na podłodze linii wyznaczającej granice tego miejsca. Od momentu gdy w Polsce pojawiły się budynki z miejscami postojowymi powstał problem prawa do miejsca postojowego.
Był to początkowo głównie problem deweloperów i polegał na odpowiedzi na pytanie jak na bazie obowiązujących przepisów wyodrębnić miejsce postojowe, by mogło być przedmiotem obrotu, a więc by można było je sprzedać i w ten sposób osiągnąć wyższe zyski z inwestycji. Problem ten zaczął później dotyczyć również i zarządców, bo okazało się, że miejsca postojowe to nie tylko problem w obrocie tymi prawami, ale też i w zarządzaniu budynkami z takimi miejscami postojowymi. Na bazie mniej lub bardziej trafnych pomysłów wyłoniły się dwie formy prawne.
Pierwsza z nich polega na tym, że oprócz wyodrębnienia lokali mieszkalnych w danym budynku wyodrębnia się również cały parking podziemny jako jeden samodzielny lokal niemieszkalny (garaż). Ten lokal następnie sprzedaje się na współwłasność osobom, które mają z niego korzystać. Taki udział w garażu jest samodzielnym przedmiotem obrotu, zatem można go sprzedać i to niezależnie od sprzedaży mieszkania.
Prawo do miejsca postojowego można zapewnić też poprzez ustanowienie służebności parkowania pojazdu. Parking pozostanie wówczas częścią nieruchomości wspólnej, jednak obciążoną na rzecz właścicieli konkretnych lokali służebnością parkowania na takich miejscach postojowych z wyłączeniem innych osób. To bardzo interesujące rozwiązanie, bo taka służebność przechodzi zawsze na kolejnego właściciela danego lokalu i umożliwia przypisanie konkretnego miejsca postojowego do danego mieszkania. Jednak w odróżnieniu od wcześniejszej formy uniemożliwia sprzedaż samego miejsca postojowego bez równoczesnej sprzedaży mieszkania.
źródło: Administrator, autor: Paweł Puch |