|
Problem z piwnicami w bloku przy ul Chorwackiej 14 ma Bydgoska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Otóż tamtejszy Sąd Okręgowy uznał, że zarząd spółdzielni przygotowujący się do ustanawiania odrębnej własności poszczególnych mieszkań powinien w swojej uchwale przypisać zajmowane przez lokatorów piwnice do ich lokali jako pomieszczenia przynależne, a nie traktować ich jako część wspólną nieruchomości.
"Wiele spółdzielni, korzystając ze starych, nieprecyzyjnych przepisów, przypisało wszystkie piwnice do części wspólnych nieruchomości" - mówi Janusz Tarasiewicz ze śląskiego oddziału Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. Tak samo garaże, strychy i komórki lokatorskie. Nie wszyscy prezesi się na to zdecydowali. "My woleliśray nie ryzykować, bo więcej kłopotów sprawiłyby późniejsze zmiany alrtów notarialnych i ksiąg wieczystych. Dlatego piwnice przypisaliśmy do mieszkań" - tłumaczy Adam Ziółek, wiceprezes RSM Armatury w Kielcach. Jasne jest, że - choć niektóre uchwały zapadały pod rządami starych przepisów - to jeśli w dniu 31 lipca 2007 r. toczyły się dotyczące ich sprawy sądowe, powinno się przypisać piwnice jako pomieszczenia przynależne do poszczególnych mieszkań osób, które je użytkowały. Jeśli natomiast uchwały zostały podjęte przed 31 lipca 2007 roku i przed tą datą stały się już niezaskarżalne, to zarządy mogły w nich sprawę piwnic rozstrzygnąć dowolnie. Szkopuł w tym, że zainteresowany ma 30 dni na odwołanie do sądu (liczy się od dnia doręczenia mu uchwały zarządu spółdzielni). Podobny problem ma Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa, która musiała zmieniać umowy o tanim wykupie mieszkań po skargach kilku lokatorów niezadowolonych, że nie mogą mieć piwnic na własność. "Teraz nie ma wątpliwości, że trzeba piwnicę potraktować jako pomieszczenie przynależne do lokalu, gdy są spełnione warunki określone w ustawie" - kwituje Dariusz Śmierzyński, prezes SBM Ruda.
źródło: Rzeczpospolita, autor: Michał Kosiarski |