topleft
topright

Partnerzy

Facility Manager
Kongres Facility Management
Nieruchomości Wielkopolski
ProgresLine
archipelag
www.klimatyzacja.pl
www.ogrzewnictwo.pl

Polecamy

Twoja ankieta w 3 krokach

Podział molochów jest niezbędny

"Rzeczpospolita" umieściła na swoich łamach rozmowę z dr Małgorzatą Wrzołek-Romanczuk, radcą prawnym, ekspertem sejmowym oraz znawcą prawa spółdzielczego. Małgorzata Wrzołek-Romańczuk jest zdecydowanie za tym, by spółdzielnie dalej funkcjonowały, ponieważ - jak mówi - to "dużo lepsza forma zarządzania lokalami niż wspólnoty mieszkaniowe".

 

"Spółdzielnie posiadają osobowość prawną, a wspólnoty są jedynie ułomnymi osobami prawnymi. Przepisy dość precyzyjnie regulują strukturę wewnętrzną spółdzielni oraz stosunki między spółdzielnią i jej członkami. Poza tym zarządy spółdzielni mają co do zasady dużo większą swobodę w podejmowaniu decyzji. We wspólnocie każda czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu wymaga zgody właścicieli wyrażonej w uchwale.

 

Nie do końca wiadomo, co zarząd we wspólnocie może, a czego już nie" - powiedziała Małgorzata Wrzołek-Romanczuk. Według Pani Małgorzaty, to jest mit, że spółdzielnie są źródłem wszelkich patologii, a wspólnoty nie. "W jednych i drugich dochodzi do wielu konfliktów i nieprawidłowości. Proszę mi wierzyć, małe spółdzielnie mieszkaniowe dobrze sprawdzają się w praktyce (...) Do większości patologii dochodzi jednak głównie w dużych spółdzielniach, typowych molochach skupiających niekiedy nawet po kilkadziesiąt tysięcy członków. Tam spółdzielca ma faktycznie niewiele do powiedzenia. To spuścizna po PRL" - powiedziała.

 

Źródło: Rzeczpospolita, autor: Renata Krupa-Dąbrowska

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Na skróty

Logowanie

Zapomniałeś Hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Joomla Templates by JoomlaShack Joomla Templates