|
Jak pisze Administrator z wykonywanych w Polsce okresowych kontroli wynika, że znaczna część budynków ma ograniczoną szczelność instalacji, która wymaga pilnej naprawy lub zamknięcia dopływu gazu. W większości są to mające kilkadziesiąt lat instalacje skręcane lub częściowo spawane.
Rozszczelnienia połączeń gwintowych wynikają z wysychania dawniej stosowanych substancji uszczelniających (minia, pokost), które wysychając zmniejszają swoją objętość. Naprawa przewodów może polegać na rozkręceniu i ponownym przewinięciu gwintów za pomocą preparatów uszczelniających, dopuszczonych do stosowania zgodnie z obowiązującymi przepisami. Sposób ten, choć najtańszy, po upływie kilku lat nie daje jednak gwarancji na pełną szczelność układu.
Innym, najdroższym, rozwiązaniem jest całkowita wymiana instalacji na nową - spawaną. Najczęstszym powodem podejmowania decyzji o wymianie instalacji jest brak dostępu do zakrytych nieszczelności, gdy przewody prowadzone są pod tynkiem lub za ekranami, rzadziej zaś stan techniczny instalacji (starzenie się, korozja). Często administratorzy budynków, aby zapewnić długotrwałą szczelność instalacji, decydują się na kosztowną i kłopotliwą dla lokatorów wymianę całych instalacji gazowych lub ich części (np. piony, poziomy). Łatwo jest to uczynić, gdy przewody prowadzone są po wierzchu. Co jednak zrobić, gdy przewody gazowe znajdują się w kanałach i szachtach wraz z innymi instalacjami? - zastanawia się Administrator.
Źródło: Administrator Autor: Andrzej Koleński |