|
Poznań: kto ich pozbawił Domu Tramwajarza? |
|
Przedstawiciele związków zawodowych działających w MPK, którzy do tej pory – jako fundacja „Pomost” – prowadzili Dom Tramwajarza, stracili ten budynek. Za stratę obwiniają prezesa MPK, Wojciecha Tulibackiego.
„Prezes mówił, że MPK ma pieniądze na to, żeby doprowadzić ten budynek do porządku. My pieniędzy nie mieliśmy” – opowiada Jarosław Kiereta, wieloletni prezes fundacji. Kiedy jednak fundacja opuściła Dom Tramwajarza, prezes MPK nie wywiązał się z obietnicy. „Chcieliśmy prowadzić Dom Tramwajarza, bo to część historii. Namawiałem związki zawodowe do ustąpienia. Myśleliśmy, że dostaniemy budynek na zasadach, na jakich korzystał z niego „Pomost" – przyznaje Wojciech Tulibacki. Tymczasem miasto zaproponowało umowę, na którą przewoźnika nie było stać. Obecny prezes fundacji „Pomost", Ryszard Zimmer uważa, że fundacja już dawno powinna zostać właścicielem przynajmniej części budynku, a nie tylko otrzymać go w zarząd (co pozwoliło wypowiedzieć im umowę). Teraz przedstawiciele fundacji czują się oszukani, a w Domu Tramwajarza przestało działać kino i świetlica socjoterapeutyczna, z której korzystali mieszkańcy Jeżyc i Wildy.
źródło: www.polskatimes.pl |