|
Zdarza się, że wspólnoty mieszkaniowe w związku ze śmiercią właścicieli lokali muszą borykać się z problemem mieszkań, które mają nieuregulowaną sytuację prawną.
Najczęściej jest to spowodowane tym, że nie ma formalnego następcy prawnego, bo nikt nie przeprowadził postępowania spadkowego i nie ujawnił swoich praw do spadku. Wielu spadkobierców nie reguluje swoich spraw spadkowych próbując w ten sposób oszukiwać wspólnotę mieszkaniową.
Mimo że niejednokrotnie mieszkają w mieszkaniu zmarłego właściciela nie pokrywają kosztów zarządu nieruchomością wspólną obciążających właściciela lokalu twierdząc, że skoro nie ma formalnego właściciela, bo ten nie żyje, nie ma też obowiązku płacenia. Dla wspólnoty mieszkaniowej właścicielem lokalu, a zatem osobą, której udostępnia się wgląd w dokumentację wspólnoty, i która ma prawo głosować na zebraniach wspólnoty mieszkaniowej jest tylko ta osoba, która wykaże prawo własności.
Dopóki osoba uważająca się za nowego właściciela nie przeprowadzi postępowania spadkowego, które wykaże, że jest spadkobiercą, a w konsekwencji, że nabyła prawo własności lokalu, dopóty zarząd nie powinien osobie tej udostępniać dokumentów wspólnoty mieszkaniowej, ani brać jej głosu pod uwagę przy głosowaniu nad uchwałami wspólnoty mieszkaniowej. Wspólnoty mieszkaniowe bardzo często mają jeszcze jeden problem związany ze śmiercią właściciela lokalu, a mianowicie pojawienie się w wyniku postępowania spadkowego, w miejsce jednego właściciela wielu jego współwłaścicieli. W związku z taką sytuacją pojawia się problem - kto ze współwłaścicieli jest uprawniony do udziału w zebraniu wspólnoty mieszkaniowej i w związku z tym kogo należy zawiadomić o planowanym zebraniu oraz jak liczyć głos związany z danym lokalem, jeżeli jest kilku współwłaścicieli lokalu i nie głosują oni jednakowoW takim przypadku wspólnoty mieszkaniowe różnie podchodzą do problemu głosowania.
Część wspólnot mieszkaniowych pomija ten udział podczas głosowania, inne rozbijają udział związany z lokalem pomiędzy poszczególnych współwłaścicieli lokalu i dopuszczają, aby każdy ze współwłaścicieli głosował swoim udziałem. Wspólnota mieszkaniowa nie ma prawa wtrącać się w wewnętrzny zarząd mieszkaniami w budynku. Taki podział głosów jest właśnie ingerencją wspólnoty mieszkaniowej w wewnętrzne kwestie podejmowania decyzji w lokalu. Często spadkobiercy nie regulują swoich spraw spadkowych, próbując w ten sposób oszukiwać wspólnotę mieszkaniową. Mieszkają w lokalu zmarłego właściciela nie pokrywając kosztów zarządu nieruchomością wspólną obciążających właściciela lokalu twierdząc, że skoro nie ma właściciela, bo ten nie żyje, nie ma też obowiązku płacenia. Wbrew pozorom wspólnoty mieszkaniowe nie są w takich sytuacjach bezbronne.
Jeżeli właściciel lokalu zmarł i nie można ustalić jego spadkobierców i nikt nie reguluje spraw spadkowych, wspólnota mieszkaniowa powi nna jak najszybciej wystąpić do sądu o ustanowienie kuratora masy spadkowej. Wniosek taki wnosi się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania zmarłego właściciela lokalu. Od wniosku o ustanowienie kuratora masy spadkowej pobiera się opłatę stałą w wysokości 50 złotych. Powołany przez sąd kurator spadku powinien starać się o wyjaśnienie, kto jest spadkobiercą i zawiadomić spadkobierców o otwarciu spadku. Może się jednak zdarzyć, że ktoś z rodziny przychodzi do lokalu lub też nawet w nim mieszka, czy go wynajmuje, jednocześnie nie regulując swoich należności wobec wspólnoty mieszkaniowej.
Wówczas należałoby wystąpić o zabezpieczenie spadku. Spadkobiercą po zmarłym właścicielu lokalu w pierwszej kolejności jest ten kogo właściciel lokalu powołał do dziedziczenia w testamencie. Jeżeli zmarły nie pozostawił testamentu w pierwszej kolejności dziedziczyć po nim będą dzieci spadkodawcy i jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi ni e może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.
Źródło: Administrator; autor: Paweł Puch |