|
Rząd chce wdrożyć dyrektywę usługową |
|
Jak wynika z projektu ustawy o działalności usługowej, który przygotowało Ministerstwo Gospodarki, gdy np. inżynier, restaurator lub budowlaniec wystąpi o wydanie potrzebnej mu zgody albo zezwolenia, to po upływie miesiąca będzie miał prawo myśleć, że ją otrzymał, ponieważ miesięczny brak protestów ze strony urzędników oznacza wydanie firmie licencji.
Licencje, zgody i koncesje mają obowiązywać bezterminowo. Projekt nie budzi zachwytu np. zarządców nieruchomości. Aleksandra Kurzyk z Polskiej Federacji Organizacji Zarządców i Administratorów Nieruchomości przekonuje o tym w liście do ministra infrastruktury: "uważamy, że zachowanie licencji dla zarządców nieruchomości da się obronić przed ustawą deregulacyjną poprzez podniesienie jakości zarządzania i wprowadzenie indywidualnego systemu jakości według normy EN ISO 9001:2008". Ustawa w zasadzie nic nie zmieni natomiast w działalności adwokatów i radców prawnych. "W Polsce zasady swobodnego przepływu usług prawniczych wdrożono w ustawie o świadczeniu pomocy prawnej przez prawników zagranicznych. Gwarantuje posiadającym tytuły zawodowe nabyte w UE dostęp do naszego rynku. Dyrektywa usługowa będzie mieć zastosowanie tylko w sprawach nieuregulowanych tą ustawą, a także do prawników, którzy nie mają tytułów zawodowych" - wyjaśnia dr Małgorzata Kożuch z Naczelnej Rady Adwokackiej.
źródło: Rzeczpospolita; autor: Michał Kosiarski
|