|
"Rzeczpospolita" zauważa, że gminy wiejskie płacą same sobie podatek od nieruchomości, przez co mogą mieć problemy z pozyskiwaniem subwencji wyrównawczej oraz środków z Unii Europejskiej.
Problem dotyczy gmin wiejskich, których jest w Polsce blisko 1600. Muszą one płacić same sobie podatek od tzw. dróg wewnętrznych czyli np. dojazdów do pól. Tymczasem wpływy z podatku od nieruchomości są brane pod uwagę przy ustalaniu wskaźnika dochodów podatkowych na jednego mieszkańca. Od tego wskaźnika zależy, czy jednostka samorządu otrzyma w ramach subwencji ogólnej kwotę wyrównawczą. "Chodzi o setki kilometrów dróg. Taki wirtualny dochód jednej gminy może więc wynosić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Są gminy, które straciły przez to nawet milion złotych subwencji wyrównawcze!" - mówi Mirosław Lech ze Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego. Najlepszym rozwiązaniem b yłoby zatem zwolnienie ustawowe. Tylko w ten sposób podatki nie byłyby wliczane do wskaźnika dochodów. Na to nie ma jednak na razie zgody Ministerstwa Finansów. "Konstrukcja podatku od nieruchomości, który gminy ptacą same sobie, jest nieracjonalna. W praktyce polega to na przekładaniu pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej" - kwituje dr Tomasz Nowak z kancelarii Grynhoff Woźny Maliński.
Źródło : Rzeczpospolita, autor: Monika Pogroszewska |