|
Wyjątkowo trudny rok 2011 był lekcją oraz impulsem... |
|
Jak pisze na łamach Domów Spółdzielczych Jarosław Matusiewicz, Dyrektor Departamentu Odszkodowań i Świadczeń UNIQA rok 2010 był lekcją oraz impulsem do przygotowań przed kolejnymi anomaliami pogodowymi zarówno dla właścicieli budynków, jak i firm ubezpieczeniowych.
Co zrobić, aby szkód było mniej? To pytanie, które frapuje nas wszystkich - pisze Jarosław Matusiewicz. Rozważmy więc, na które czynniki warunkujące ilość szkód mamy wpływ. Oczywiście na pogodę nie mamy. Ograniczenia zakresu ubezpieczenia to działanie, które zmniejsza liczbę bądź wysokość szkód objętych ochroną ubezpieczeniową, a w konsekwencji wysokość wypłaconych odszkodowań, ale nie zmniejszy faktycznie powstałych szkód, które dotknęły poszkodowanych. Właściwą drogą jest zatem prewencja i odpowiednia pielęgnacja budynków i terenów wokół nich przez zarządy spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.
Najczęstsze przyczyny szkód w mieszkalnictwie to zalania przez nieszczelności w dachu, spadające sople oraz śnieg z dachu, a także połamane kończyny na nieodśnieżonych chodnikach. Okres rozruchu centralnego ogrzewania to czas zalanych mieszkań poprzez nieszczelności w instalacji CO. Spadające sople lub zmrożony śnieg uszkadzają zaparkowane w pobliżu pojazdy lub przechodniów - wyjaśnia Jarosław Matusiewicz.
Źródło: Domy Spółdzielcze, Autor: Jarosław Matusiewicz |