|
"Biznes Trójmiejski" umieścił na swoich stronach wywiad z Maciejem Lisickim, wiceprezydentem Gdańska. Rozmowa dotyczyła zwłaszcza czynszów, które w Gdańsku wzrastają - i to nawet kilkakrotnie.
"Właściwie to już w 2005 roku miasto podjęło decyzję, że czynsze będą wyższe. Oczywiście, wskutek różnych nacisków nie mogło to zostać zrealizowane wcześniej. Podzieliliśmy miasto na dwie strefy i podwyżki dotyczą zwłaszcza strefy prestiżowej. Podstawą naszych działań jest przekonanie, że lokale gminne stanowiące majątek miasta mają przynosić maksimum zysku. Miasto ma obowiązek zarabiać i nie ma w tym nic szczególnego. Dotychczas właściciele prywatnych nieruchomości żądali kilkakrotnie wyższej stawki za wynajem lokalu niż gmina. Działania przez nas podjęte przywrócą nie tylko pewną równowagę, ale dają też nowe możliwości" - mówi Lisicki. I dodaje: "stawki były niskie, więc większość mogła sobie pozwolić na wynajem dużego lokalu. W sytuacji, kiedy opłaty wzrosną kilkakrotnie, diametralnie zmieni się zagospodarowanie lokalu. Będzie on musiał przecież na te opłaty zarobić. Nie ukrywam, że być może czasem najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana lokalizacji, wynajęcie mniejszego lokalu. Nie uważam jednak, że wyższe czynsze to jest jakiś szczególny dramat. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że z tytułu wynajmu lokali miasto będzie zarabiało 40-50 mln zl więcej. Te pieniądze można przeznaczyć na dodatkowe inwestycje. Konkretnie mam tu na myśli na przykład kupno nowych mieszkań. Zapotrzebowanie na nie jest wysokie, ponieważ decyzją inspektora budowlanego musimy rozebrać wiele budynków, które nie spełniają norm. Potrzeba aż 800 nowych mieszkań (...) Nie uważam, że ta podwyżka szczególnie uderzy we właścicieli małych lokali, galerii itp. Można nie zaakceptować wyznaczonego przez gminę czynszu. Wtedy zorganizujemy przetarg ograniczony. Dodatkowo możemy w wyjątkowych okolicznościach zaproponować czynsz konsekwentnie niższy, ale to są szczególne przypadki (...) Pewne działania mają doprowadzić do przebranżowienia miasta. Mam tu oczywiście na myśli zwłaszcza Główne Miasto. Naszym zamierzeniem jest to, aby okolice będące wizytówką Gdańska pełne były lokali gastronomicznych, siedzib związków twórczych, galerii".
źródło: Biznes Trójmiejski; autor: Anna Lejtkowska
|